„Jest prawdą, że wszystkie dzieci biegną najpierw do swojej matki. Ale ja biegnę w stronę mojego dziecka. I to właśnie jest ojcostwo” – mówi jeden z ojców. Na Dzień Ojca polecamy niezwykle inspirującą lekturę - "Kochaj mnie tato!" o. Józefa Augustyna SJ.
 
 Budowanie więzi od narodzin
 
W pierwszych miesiącach swego życia dziecko szuka najpierw matki: jej bliskości, ciepła, pokarmu.
W okresie niemowlęcym jest ono jeszcze mało świadome istnienia taty.
Właśnie dlatego ojciec winien szukać więzi z dzieckiem jako pierwszy.
To matka zaprasza ojca do budowania relacji z dzieckiem, gdy jest ono jeszcze w jej łonie.
Gdy wzajemne relacje pomiędzy mężem i żoną naznaczone są miłością i zaufaniem, udział ojca w pielęgnacji niemowlęcia, w jego wychowaniu i trosce o nie jest oczywisty.
To przecież jest jego syn, jego córka.
Gdy natomiast relacje między małżonkami są zakłócone, konfl iktowe, problemem staje się także budowanie więzi ojca z dzieckiem.
Między rodzicami dochodzi wówczas niekiedy do swoistej walki i rywalizacji o przywiązanie i uczucia dziecka.
Ważnym zadaniem ojca jest budowanie silnej więzi z dzieckiem od chwili jego narodzin.
„Jest prawdą, że wszystkie dzieci biegną najpierw do swojej matki. Ale ja biegnę w stronę mojego dziecka. I to właśnie jest ojcostwo” – mówi jeden z ojców.
Wielu młodych tatusiów, zajętych karierą zawodową, pracą, nie docenia swojej wzniosłej ojcowskiej roli.
Wielu z nich odsuwa się od dziecka, pozostawiając całą pielęgnację, opiekę i wychowanie matce. Często nie czują się przygotowani
do pełnienia ojcowskiej roli.
Ojcowie winni towarzyszyć swoim synom, córkom w ich niemowlęcym okresie, by mogli usłyszeć jako pierwsi słowo „tata”,
skierowane bezpośrednio do nich.
Choć niemowlę najpierw lgnie do matki, to jednak szybko ogląda się także za ojcem.
Gdy ojciec oddala się od swego dziecka, ono – dorastając – podejmuje nieraz wręcz tytaniczny wysiłek, by zbliżyć się
do niego.
Obok twarzy mamy dzieci pragną zobaczyć twarz ojca.
Więzi zbudowane z dzieckiem w okresie niemowlęcym pomagają ojcu w jego późniejszych relacjach z dzieckiem, już znacznie głębszych i bardziej świadomych.
Przyjście na świat pierwszego dziecka jest dla mężczyzny wielkim zaproszeniem do szukania pełniejszej dojrzałości, samodzielności, ofiarności, równowagi.


Czas i uwaga
 
Ojcostwo nie polega na pełnieniu roli bohatera, który od czasu do czasu wkracza odważnie do akcji w sytuacji zagrożenia rodziny czy dziecka.
Ojcostwo domaga się stałej obecności, więzi z dzieckiem, opieki nad nim.
Dziecko potrzebuje dzielić z ojcem swoją codzienność.
Od pierwszych chwil życia dziecka ojciec wpisuje się w jego świadomości; robi bardzo ważny wkład do „banku jego przyszłych wspomnień”.
Z owego ojcowskiego „bankowego wkładu wspomnień” dzieci będą czerpać całe późniejsze życie.
Największy dar, jaki ojciec może ofiarować swoim dzieciom, to poświęcić im trochę czasu i uwagi każdego dnia.
Janusz Korczak, wielki pedagog, który oddał życie dzieciom, pisał: „Największym wrogiem wychowania dzieci jest pośpiech.
Jeżeli chcę dziecku coś powiedzieć, muszę wybrać odpowiednią chwilę. A przede wszystkim sam muszę się uspokoić”.
Ojcostwo od chwili przyjścia na świat syna – córki wymaga ojcowskiego czasu.
Czasu poświęconego dziecku niczym nie da się zastąpić. Niczym.
Kiedy ojciec jest nieobecny w życiu swojego syna, nie wytworzy się między nimi uczuciowy przyjacielski związek. Będzie
to później rzutować negatywnie na życie chłopca.
Jeden z pedagogów stwierdza: „Kiedy chłopiec nie potrafi zidentyfikować się z męskością swego ojca i nie doświadczy jego ojcowskiej troski, nic nie zdoła mu zrekompensować tej straty. Odtąd będzie stąpał po ziemi bez odczuwania
kontaktu z samym sobą, będzie niezdolny do zawiązania więzi z innymi, nawet gdy to będą jego własne dzieci”.
Nieobecność ojca we wczesnym dzieciństwie syna, powodowana ciągłym brakiem czasu dla niego, będzie negatywnie oddziaływać na cały jego rozwój emocjonalny. Zbytnia nieśmiałość wielu dzieci, ich kompleksy, lęki, znerwicowanie, szkolne kłopoty, trudności w relacjach z rówieśnikami – wszystko to ma zwykle swoje źródło w braku dobrych więzi emocjonalnych z rodzicami, zwłaszcza z ojcem.
Rozmawiałem kiedyś z siedmiolatkiem, którego ojciec całe dni przebywał w pracy. Rzadko go widywał. Wychodził do pracy,
gdy syn jeszcze spał, a wracał, kiedy już spał. Gdy spytałem chłopca, co chciał by otrzymać od taty na swoje urodziny, odpowiedział: „Baaardzo dużo czasu”.
Czasu poświęconego dziecku nie da się nagromadzić i ofiarować mu w jednym momencie.
Z trudnością daje się wynagrodzić dzieciom nieobecność ojca w ciągu całego tygodnia – jednym wspólnym weekendem,
a nieobecność w ciągu całego roku – razem spędzonymi wakacjami.
Rozmowa z dzieckiem może być wielką radością dla ojca, ale wymaga ona nakierowania całej uwagi na dziecko, na jego
potrzeby, pragnienia, odczucia. Dzieci są bardzo wymagającymi partnerami w rozmowie i zabawie.
 
 
Dzielenie się doświadczeniem
 
Ojciec buduje z dzieckiem więź nie tylko poprzez emocjonalne tulenie go, jak czyni to matka, ale także poprzez wspólną przygodę,
wychodzenie do świata, odkrywanie go, zdobywanie.
Już małe dziecko, odkrywając wszystkie cuda świata, doświadcza nieustannej potrzeby dzielenia się swoimi niezwykłymi
odkryciami ze swymi rodzicami, zwłaszcza z tatą.
Ojciec winien więc towarzyszyć swojemu małemu badaczowi i odkrywcy świata.
Dzieci w sposób nieraz natarczywy usiłują zwrócić uwagę rodziców, gdy dostrzegą coś, co je zainteresuje.
Domagają się, by były słuchane i akceptowane w swoich odkryciach i zadziwieniu światem.
Jeżeli rodzice lekceważą dziecięcą ciekawość swoich pociech, gaszą ich entuzjazm, uciszają je, one czują się nierozumiane,
lekceważone, a nawet odrzucone.
Maluchy odkrywają otaczający je świat z entuzjazmem i zapałem tylko wówczas, gdy towarzyszą im w tym mama i tata.
Ojciec powinien dzielić zachwyt światem swego syna.
W bezpośrednim spotkaniu, w rozmowie winien mu potwierdzać: „Tak, ten świat jest piękny i dobry. Jest on wart naszej uwagi, naszego wysiłku i poświęcenia”.
Dzieci domagają się od swoich rodziców nie tylko ich obecności, ale także aktywnego i twórczego udziału w ich odkrywaniu
świata.
 
 
Tekst pochodzi z książki o. Józefa Augustyna SJ pt. "Kochaj mnie tato! Medytacje o ojcostwie".
Książkę można kupić TUTAJ.
 
fot. www.pixabay.com/PublicDomainPicture