Szkolna edukacja seksualna prowadzona jest obecnie w większości krajów europejskich. Inicjatorzy jej wprowadzenia są zgodni co do tego, że o seksualności jako integralnej cesze osobowości człowieka należy z młodymi ludźmi rozmawiać, przygotowując podłoże dla konkretnych poglądów i zachowań w tej sferze. Jednak kształt tego podłoża jest określany w poszczególnych krajach w różny sposób. Tylko w nielicznych, m.in. w Polsce, traktuje się edukację seksualną jako element przygotowywania młodych ludzi do życia w małżeństwie i rodzinie, co oznacza wychowywanie ich do abstynencji seksualnej, bez propagowania antykoncepcji. W zdecydowanej większości krajów (przede wszystkim w północnej i zachodniej Europie) realizowana jest inna wersja tej edukacji, w której małżeństwo i przedślubną abstynencję uznaje się wprawdzie za wartości występujące w rzeczywistości społecznej, ale traktuje się je jako opcjonalne, a nie fundamentalne dla ładu moralnego. Podkreśla się natomiast, że człowiek jako istota seksualna ma prawo do realizacji swoich potrzeb w tej dziedzinie także wówczas, gdy nie zamierza wchodzić w relację małżeńską. Aby jednak zaspokajanie potrzeb seksualnych było bezpieczne i przynosiło satysfakcję, niezbędna jest odpowiednia wiedza na temat stylów kontaktu seksualnego, sposobów unikania niepożądanej ciąży oraz zabezpieczania się przed chorobami przenoszonymi drogą płciową. Uważa się, że taka wiedza jest potrzebna przede wszystkim ludziom młodym, dopiero wchodzącym w dorosłe życie. Warto dodać, że eksperci reprezentujący europejski oddział WHO oraz Federalne Centrum Edukacji Zdrowotnej (BZgA) – autorzy wydanego w 2010 roku w Kolonii dokumentu: Standards for Sexuality Education in Europe (Standardy edukacji seksualnej w Europie) – postulują, aby oparty na tak rozumianych założeniach program edukacji seksualnej potraktować jako wzorcowy dla wszystkich krajów naszego kontynentu.


Ocena wpływu szkolnej edukacji seksualnej na poglądy, a przede wszystkim na zachowania młodzieży w tej dziedzinie nie jest łatwa. Z jednej strony trzeba mieć na uwadze fakt, że nawet najbardziej kompetentni i zaangażowani w realizację takiego programu nauczyciele nie są jedynymi podmiotami odgrywającymi znaczącą w kształtowaniu wyborów życiowych swych uczniów. Ich podopieczni podlegają bowiem wpływom różnych innych środowisk i czynników – rodziny, grup rówieśniczych, religijnych, wzorców lansowanych przez media itd. Z drugiej jednak strony byłoby zapewne błędem twierdzenie, że adresaci szkolnej edukacji seksualnej są absolutnie zamknięci na kierowany do nich przekaz. Nie ignorując więc bynajmniej wspomnianych trudności w dokonaniu obiektywnej oceny rezultatów szkolnej edukacji seksualnej, warto zadać pytanie, jak przedstawiają się zachowania seksualne młodzieży w krajach realizujących program tej edukacji budowany na odmiennych założeniach aksjologicznych. Czy edukacja promująca wzorzec tzw. bezpiecznego seksu opartego na stosowaniu antykoncepcji rzeczywiście prowadzi do obniżenia poziomu nieplanowanych ciąż wśród nastolatek, czy wpływa na spadek poziomu aborcji w tej kategorii wiekowej oraz przyczynia się do ograniczenia przypadków zarażeń chorobami przenoszonymi drogą płciową?
Odpowiedzi na powyższe pytania przynoszą w pewnym stopniu wyniki analizy ukierunkowanej na porównanie sytuacji w czterech krajach europejskich: w Polsce, w której realizowany jest program edukacji seksualnej typu A – o charakterze „proabstynencyjnym” i „prorodzinnym”, oraz w Szwecji, Wielkiej Brytanii i Niemczech – krajach o rozwiniętej edukacji typu B, czyli permisywnego. Do przeprowadzenia analizy wykorzystano wyniki międzynarodowych badań na temat stanu zdrowia młodzieży europejskiej oraz dane zaczerpnięte z oficjalnych źródeł statystycznych. Obrazują one wybrane aspekty zachowań seksualnych nastolatków.
Z zamieszczonych w tabeli informacji wynika jasno, że częstotliwość występowania tzw. ryzykownych zachowań seksualnych (bardzo wczesnej inicjacji seksualnej, przerywania ciąży) jest wśród polskich nastolatków o wiele mniejsza niż wśród ich rówieśników w krajach, w których realizowany jest program permisywnej edukacji seksualnej. Komentarza wymaga informacja o relatywnie wysokiej w Polsce – w porównaniu ze Szwecją i Niemcami – częstotliwości urodzeń dzieci przez nastoletnie matki (wiersz 2 w tabeli). Należy podkreślić, że przeważającą część tych matek stanowią kobiety wprawdzie bardzo młode, ale w świetle prawa pełnoletnie (18- i 19-latki)1, z których pewna liczba jest już zamężna2. Macierzyństwo w bardzo młodym wieku nie zawsze więc jest synonimem „samotnego” rodzicielstwa, choć nie można zaprzeczyć, że jest nim bardzo często. Niższy jest również u nas odsetek urodzeń pozamałżeńskich3.
Warto również zwrócić uwagę na informacje dotyczące przerywania ciąży przez nastolatki. Różnice między Polską a innymi krajami europejskimi (nie tylko wybranymi do analizy) są w tym zakresie uderzające. Zarówno wskaźnik przerwań ciąży przez dziewczęta w wieku 15-19 lat, jak i udział przerwań ciąży przez nastolatki w ogólnej liczbie legalnie dokonanych aborcji jest u nas od wielu lat znacząco niższy niż w pozostałych krajach4.
Analizując informacje zawarte w tabeli trzeba zauważyć, że między Polską a pozostałymi krajami występują także charakterystyczne różnice dotyczące aktywności seksualnej najmłodszych nastolatków. Z przytoczonych danych wynika nie tylko to, że w krajach realizujących program typu B kontakty seksualne podejmowane przez adolescentów mają miejsce częściej niż w naszym kraju, ale również i to, że 15-letnie dziewczęta „wyprzedzają” chłopców w zdobywaniu doświadczeń seksualnych, częściej niż oni podejmując pierwszy stosunek. Autorzy wspominanej już pracy są zdania, że taki stan rzeczy można uznać za przejaw obalania stereotypów, dotyczących uznawanych dotychczas za społecznie akceptowane zachowań przedstawicielek płci pięknej5.
Dostępne dane statystyczne nie dają możliwości pełnej odpowiedzi na pytanie, jak wygląda w wybranych do analizy krajach zapadalność nastolatków na choroby przenoszone drogą płciową, w szczególności zakażenia wirusem HIV. Z publikacji przygotowanej przez europejski oddział WHO6, w której zamieszczono informacje dotyczące wieku osób zakażonych wirusem HIV w podziale na subregiony Europy wynika, że w subregionie centralnym, do którego należy Polska, liczba zakażeń wirusem HIV wśród osób w wieku 19 i mniej lat (na 100 tysięcy mieszkańców) była w 2010 roku prawie czterokrotnie niższa w porównaniu z subregionem zachodnim, do którego należą te poddane analizie kraje, w których realizuje się program permisywnej edukacji seksualnej.
Z przedstawionej analizy jasno wynika, że realizacja edukacji seksualnej typu B nie eliminuje problemu nieplanowanych ciąż i aborcji u nieletnich, nie zabezpiecza też skutecznie przed chorobami przenoszonymi drogą płciową. Zdecydowanie lepsze wyniki przynosi w tym zakresie realizowany w naszym kraju program „wychowania do życia w rodzinie”, czyli edukacja seksualna typu A.
 
dr Krystyna Kluz – socjolog, pracownik Krakowskiej Akademii im. A. Frycza Modrzewskiego, Wydział Psychologii i Nauk o Rodzinie
 
 
 
Przypisy:
1. W 2010 roku 75,7% matek z grupy wieku 15-19 lat stanowiły kobiety 18- i 19-letnie.
2. W 2010 roku wśród matek w wieku 19 i mniej lat mężatki stanowiły 28,3%.
3. W 2010 odsetek urodzeń pozamałżeńskich wynosił 20,6, podczas gdy w Niemczech przekraczał on 30%, w Wielkiej Brytanii – 40%, a w Szwecji – 50%.
4. W 2010 roku Polska uplasowała się pod tym względem na pierwszym miejscu w Europie.
5. Zob. Currie C. et al. (eds.) Social Determinants of Health and Well-being among Young People, op. cit., s. 182.
6. HIV/AIDS Surveillance in Europe 2010, WHO Regional Office for Europe, European Centre for Disease Prevention and Control, 2011, s. 35.